Ten serwis wykorzystuje pliki Cookie - więcej informacji X
HospiCare Aplikacja Mobilna
Dziś i Ty możesz pomóc!

Aby wesprzeć HospiCare kliknij tutaj >>>
2016-04-11 13:26

Dzielić czy brać wszystko na siebie?

Blog HospiCare powstał z jednego bardzo ważnego powodu. Potrzeby dzielenia się.
 
I to nie wyłącznie potrzeby dzielenia się żalem, wątpliwościami i potrzeby akceptacji w postaci „lajków”, lecz również z potrzeby dzielenia się doświadczeniem i obowiązkami w opiece nad ciężko chorym członkiem rodziny, przyjacielem czy bliskim.
 
Kilka lat temu podzieliłam się kontrowersyjną opinią dla wielu, nie pierwszą i nie ostatnią kontrowersyjną opinią. W ramach podziękowań dla zespołu Pomorskiego Hospicjum dla Dzieci, które od 2009 roku obejmuje moją córeczkę Alicję opieką, napisałam, że „nic tak nie ukaja bólu jak ludzie, którzy przejmują ciężar na swoje barki choćby nawet na chwilę… w momentach całkowitego wyczerpania, do którego trzeba się przyznać. To jest kwintesencja pomagania.” [1]
 
Czy mama lub opiekun ciężko chorej osoby, często nieuleczalnie lub śmiertelnie chorej ma prawo do słabości? Czy ma prawo do chwil radości? Czy ma prawo do życia i przysłowiowego „ładowania akumulatorów”?
 
To bardzo trudne pytania.
 
W różnych krajach istnieje różne podejście do tematu opieki nad ciężko chorym dzieckiem czy dorosłym. W Holandii czy Wielkiej Brytanii normą zdaje się być przejęcie tymczasowej opieki nad członkiem rodziny przez ośrodek stacjonarny wyspecjalizowany w medycynie paliatywnej. Po to by opiekun mógł odpocząć, zaczerpnąć powietrza, wyjechać na wakacje…
 
A jak jest w Polsce?
Czy mama chorego dziecka ma prawo do odpoczynku? Czy może podzielić się opieką z innymi?
 
Wszystko zależy od człowieka. Czy jest w stanie psychicznie pozwolić sobie na odpoczynek. I podzielić się opieką nad chorym bliskim z innymi osobami.
 
Oddanie ciężko chorego dziecka do ośrodka by pojechać na wakacje wydaje się dla wielu tematem nie-do-zaakceptowania. Myślę, że to bardzo trudna decyzja. I często nie tylko strach przez rozłąką z bliskim, ale i strach przed oceną innych blokuje rodzicom czy opiekunom możliwości takiego rozwiązania.
 
Ale są też inne rozwiązania by podzielić się opieką nad chorym. Dom to dom. Bezpieczna przystań. Swoje miejsce na ziemi. Dla chorych dzieci często cały świat, który poznały.
 
Można zatem dzielić się opieką w warunkach domowych.
 
Po co?
 
W każdej sytuacji życiowej, zwłaszcza gdy obcujemy z chorobą i śmiercią najbliższych, musimy mieć siły i nadmiar by tak ciężką fizycznie i psychicznie opiekę sprawować na jak najwyższym poziomie. Bo tylko wtedy możemy dzielić się z chorym bliskim wszystkimi najlepszymi właściwościami bez negatywnych emocji. Bez żalu. Bez gniewu wynikającego ze zmęczenia i bezradności.
 
Wiedząc, że opiekun i chory to system naczyń połączonych musimy zapewnić opiekunom przestrzeń. Pomóc im w trudach. Bo szczęśliwa mama, szczęśliwy opiekun to szczęśliwe dziecko, szczęśliwy pacjent.
 
Co możemy zrobić?
 
Hospicja domowe, których w Polsce jest ok. 500, pomagają właśnie w taki sposób. Odciążają rodziny i opiekunów. Są z rodzinami 24/7. Zawsze, każdego dnia.
 
My też możemy pomóc.
Każdy z nas może pomóc.
 
By dać szansę opiekunom do podzielenia się ich trudem i obowiązkami. A co się z tym wiąże szansę do podzielenia się ogromną satysfakcją i spełnieniem z powodu pomagania innym.
 
Eliza Kugler, mama Alicji
współtwórczyni HospiCare
 
 
 
 
[1] http://pomorskiehospicjum.pl/nasze-dzieci/1,ala.html